|

Osiągnięcia na ogólnopolskich konkursach literackich

Rok szkolny 2008/2009


Pod koniec ubiegłego roku szkolnego wśród uczniów klas IV – VI został przeprowadzony konkurs literacki „Mama serce każdej rodziny”. Dzieci pisały list do mamy. Spośród wielu wzruszających prac naszą szkołę na ogólnopolskim konkursie reprezentował list ucznia klasy IV a Tomasz Burdy. Oto on:


Kochana Mamo!

Minął kolejny dzień obozu. Nie jest źle, choć trener daje nam mocno w kość. Dwa razy dziennie biegamy po górach, ćwicząc orientację w terenie. Wczoraj jak wiesz miałem przykre zdarzenie. Kiedy zgubiłem się w lesie koledzy śmiali się ze mnie, że nie umiem czytać mapy. Było mi bardzo przykro. Kuba powiedział - nie przejmuj się, pogadają i im przejdzie. Jednak to zbyt mocno bolało. Po kryjomu płakałem i chciałem, żebyś była przy mnie. I zadzwonił telefon. Gdy go odebrałem usłyszałem Twój ciepły głos. Cały czas myślę, skąd wiedziałaś, że potrzebuję Twojej pomocy. Kolejny raz udowodniłaś mi, że na Ciebie zawsze mogę liczyć, nawet wtedy, kiedy jesteś daleko. Chciałem, żebyś mnie przytuliła. Pamiętam, że kiedy byłem mały i stłukłem kolano, Twój ciepły dotyk łagodził ból. Łzy znikały, a na ustach pojawiał się uśmiech. Na pewno, gdybyś była przy mnie w czasie tego zdarzenia nie czułbym się tak samotnie i źle. Ty jedna zawsze umiesz mi pomóc. Wiesz, co powiedzieć, gdy ktoś ma problem. Pocieszyłaś mnie i dodałaś otuchy. Zrobiło się tak jakoś weselej i dziś bez żadnego problemu poszedłem na zawody i zająłem drugie miejsce. Może to dziwne, ale cały czas czułem, że jesteś myślami ze mną. Mamuś, jesteś nie tylko dla mnie, ale dla całej naszej rodziny jak bijące serce, które daje życie i bez którego nie moglibyśmy przetrwać. Może dokładnie nie znam się na charakterze człowieka, ale wiem, że ty jesteś najukochańszą mamą na świecie. Czasem sobie myślę, co bym zrobił gdyby Ciebie nie było. Nie wiem czy umiałbym sobie z tym poradzić. Chciałbym żebyś zawsze była przy mnie i kochała mnie tak, jak ja Ciebie. Miłości nie da się kupić ani sprzedać i Ty o tym wiesz najlepiej. A najbardziej cenię to, że każdego członka naszej rodziny traktujesz i kochasz jednakowo. Nie umiem Ci podziękować tak, jak bym tego chciał i uściskać jak na to zasługujesz. Wczoraj napisałem dla Ciebie ten krótki wiersz, który wyraża to, co do Ciebie czuję:

Kocham Cię Mamo

Kocham łąki zielone I rozbiegane konie, Ale najbardziej Kocham Twoje dłonie. One mnie przytulają One mi jeść podają.

Kocham też oczy Twoje, Bo każdy paproch i inne śmieci Zobaczyć mogą w pokoju moim.

Kocham Twoje usta Czerwone jak róża, Które codziennie buziaka mi dają I stare historie opowiadają.

Kocham Twoje serce Gorące jak słońce, W którym zawsze prawda gości I pełne jest miłości.

Kocham Ciebie całą, Bo jesteś mamusią wspaniałą. Wybacz, więc czasem swojemu synkowi, Że zrobi coś co Ciebie zaboli.

Pozdrawiam Cię gorąco i mocno całuję.

Tomasz


Za tą pracę Tomasz zdobył wyróżnienie i 17 października razem z opiekunem panią Wandą Worach pojechałem do Myszkowa koło Częstochowy, po odbiór nagrody. Cała uroczystość rozpoczęła się mszą św. w Sanktuarium Rodzinnych Błogosławieństw w Leśniowie, a ceremonia wręczenia nagród odbyła się w Domu Kultury w Myszkowie Wszystkie nagrodzone prace można przeczytać w opublikowanej książce, która znajduje się bibliotece Szkoły Podstawowej w Pełczycach.


Foto




Aby powiększyć, kliknij na miniaturkę





„Magiczna łuska pana Karpia”, to kolejny ogólnopolski konkurs literacki, w którym wzięli udział uczniowie klas IV -VI Szkoły Podstawowej w Pełczycach. Spośród wielu prac nadesłanych z całej Polski jury wyróżniło między innymi pracę Sławomira Zielińskiego z klasy Va i Jakuba Piszczała z klasy IVa. Tomasz Burda, uczeń klasy Va zdobył zaszczytne trzecie miejsce w Polsce i tytuł laureata, za pracę pt.: Magiczna łuska Pana Karpia - przynosi szczęście w szkole.

Pewnego letniego wieczoru, gdy czerwona tarcza słońca chowała się za horyzontem, razem z kolegami siedzieliśmy beztrosko na starym, drewnianym mostku nad jeziorem i łowiliśmy ryby. Był to ostatni dzień wakacji i chcieliśmy ten czas wykorzystać jak najlepiej. Nie mieliśmy dużego brania, więc zdecydowaliśmy zwinąć wędki. Nagle fale stały się niespokojne, a mój kołowrotek zaczął kręcić się jak szalony. Zaciąłem żyłką jak doświadczony wędkarz i zacząłem z całej siły ciągnąć zdobycz. Na migocących w słońcu falach jeziora pluskała się jeszcze bardziej błyszcząca ryba, która pewnie żałowała, że połakomiła się na smakowity kęsek przy moim haczyku.
Razem z chłopakami wyciągnęliśmy zdobycz na brzeg. Okazało się, że jest to karp królewski. Wszyscy byli nim zafascynowani. Koledzy krzyczeli jeden przez drugiego:
- Jaki ogromny!
- A jaki piękny!
- Nigdy takiego nie widziałem!
- Ale będzie wyżerka!
Mnie jednak rzuciło się w oczy coś innego. Przy długim, szerokim ogonie wyróżniała się bardziej od innych, świecąca i jakby trochę większa łuska. Przypominała, swym wyglądem wisiorek. Pomyślałem, że jest złota i już wiedziałem, że to prestidigitatorska ryba. Była piękna, ale mój wzrok padł teraz na małe, smutne oczka, które od samego początku patrzyły na mnie z ogromnym żalem. Zrobiło mi się szkoda wodnego zwierzątka i postanowiłem wypuścić je z powrotem do wody. Koledzy mówili:
- Głupi jesteś!
- Oszalałeś?!
- To nasza kolacja!
Ja jednak uczyniłem to, co zamierzyłem. Nie zwracałem nawet uwagi na głosy dorosłych wędkarzy, którzy zjawili się nie wiadomo skąd. Po krótkiej chwili ryby już nie było, więc zeszliśmy z mostku. Gdy się rozstawaliśmy zobaczyłem na ziemi ową złotą łuskę, którą miał na sobie karp. Podniosłem ją i schowałem do kieszeni.
Nikomu nie opowiadałem o tej historii, a życie potoczyło się normalnym rytmem. Zauważyłem jednak, że od tego zdarzenia mam bardzo duże szczęście. W szkole dostawałem same piątki i szóstki. Osiągałem nie lada sukcesy sportowe i to na szczeblu ogólnopolskim, wygrałem europejski konkurs matematyczny i ogólnopolski konkurs literacki. Pomyślałem, że to złota łuska karpia tak mi pomaga, bo przecież cały czas miałem ją przy sobie. Nosiłem ten mój amulet w piórniku. Trochę to dziwne, ale na wszystko znałem odpowiedź. Pewnego deszczowego, jesiennego poranka, trochę mi się przysnęło i o mały włos nie spóźniłbym się do szkoły. Dopiero tam zorientowałem się, że zapomniałem piórnika. Nie martwiłem się, że nie mam ołówka czy długopisu, mogłem go przecież pożyczyć od kolegi. Ale przecież nic nie zastąpi złotej łuski, która przynosi szczęście Tym niepokoiłem się najbardziej. Gdy tylko zadzwonił dzwonek na lekcję, pełen niepokoju ustawiłem się razem z moją klasą. Byłem pewny, że pani zapyta mnie, co było na ostatniej lekcji, więc trochę się wystraszyłem. Mogłem w końcu dostać słabszy stopień, który obniżyłby moją ocenę końcową. Rzeczywiście wychowawczyni, która uczy nas języka polskiego, poprosiła mnie do odpowiedzi. Ze strachem podszedłem do tablicy i... może to zabrzmi dziwnie, ale okazało się, że wszystko umiałem. Dostałem piątkę, a na koniec lekcji pani zachęciła mnie do wzięcia udziału w kolejnym konkursie. No i jak mogłem Jej odmówić?
Pomyślałem, że magiczna łuska przynosi mi szczęście nawet na odległość. Ale to chyba niemożliwe, więc postanowiłem opowiedzieć mój mały sekret mamie. W domu wszystko po kolei jej wyznałem. Mama uśmiechnęła się do mnie i wytłumaczyła, że te osiągnięcia i sukcesy, to przede wszystkim moja zasługa, a także mojej pani, która była tą „magiczną łuską”, bo odkryła moje talenty oraz zachęcała i motywowała do pracy. Dawała dodatkowe zadania, dzięki którym rozwijałem swoje zdolności. Gdy coś dobrze zrobiłem zawsze mnie pochwaliła, ale gdy zaniedbałem swoje obowiązki popędziła do pracy.
Od tej pory zrozumiałem, że nie potrzebuję do szczęścia medalionu czy innych rzeczy, bo wiem, że cała tajemnica sukcesu kryje się we mnie. Ilekroć siedzę nad jeziorem wypatruję pana karpia, któremu uratowałem życie. Wyznam wam w sekrecie, że złotą łuskę, którą od niego otrzymałem nadal noszę w piórniku i nigdy się z nią nie rozstaję.

Tomasz Burda




Zachęcamy innych do udziału w konkursach, bo naprawdę warto!



Strona główna

Wyświetleń strony: 1308
Kontakt
ul. Kościelna 3
73-260 Pełczyce
tel./fax (095) 768 54 29
e-mail: zs@zspelczyce.pl
http://www.zspelczyce.pl
UNICEF

Zegar
Wielke odliczanie


UM Pełczyce