|

Spotkanie z poezją

Rok szkolny: 2012/2013

W listopadzie odbył się już XI Powiatowy Przegląd Twórczości Regionalnej „Mnie ta ziemia od innych droższa”, którego organizatorem jest Stowarzyszenie Przyjaciół Ziemi Pełczyckiej. Tegoroczny konkurs poetycki cieszył się dużym zainteresowaniem uczniów Zespołu Szkół w Pełczycach.
W niezwykle kameralnym nastroju, przy blasku świec w sali konferencyjnej Miejsko – Gminnego Ośrodka Kultury w Pełczycach uczniowie mogli usłyszeć nagrodzone wiersze deklamowane przy akompaniamencie p. Henryka Skiby. Na uczestników czekał słodki poczęstunek i kącik kawowy. Przerwy w prezentacji wierszy z kolejnych kategorii wiekowych uświetnił występ absolwentki Szkoły Muzycznej w Choszcznie Katarzyny Flis.
Na konkurs dostarczyło prace 102 autorów. Jury w składzie: Jolanta Bliźniak, Halina Kamionka, Jadwiga Kuty, Alina Sitasz i Ewa Zadłużna wybrało najlepsze ich zdaniem wiersze. Oto lista nagrodzonych:
SZKOŁA PODSTAWOWA
I miejsce – „Jesienny liść” , Wiktoria Stojan, Łasko
II miejsce – „Mamo” , Klaudia Wiśniewska, Lubiana
III miejsce – „Wiersz” , Kinga Małecka, kl. IV Szkoła Podstawowa w Pełczycach
Wyróżnienie – „Ulubieniec”, Adami Surdacki, Będargowo

GIMNAZJUM

I miejsce – „O losie”, Małgorzata Nagła, Lubiana
II miejsce – „Pustka” , Klaudia Tyszkiewicz, Pełczyce
III miejsce – „Codzienność”, Kamil Kiełbasa, Pełczyce
Wyróżnienie – „Jesień”, Kasandra Kruszka, Lubiana
Wyróżnienie- „Samotność”, Estera Kotala, Pełczyce

DOROŚLI

I miejsce – „Mamo”, Jolanta Karasińska
I miejsce – „Poezja”, Irena Zimna
II miejsce – „Moje sny, moje miłości”, Raisa Maciejuk


Oto wiersze uczestników konkursu ze szkoły podstawowej:
Kinga Małecka, klasa IV, III miejsce w kat. SZKOŁA PODSTAWOWA

Wiersz napisać mi kazano,
Tematyki nie podano,
O czym pisać, o pogodzie?
Lepiej może o przyrodzie?

Pisać mogę, o czym zechcę.
Ale dzisiaj mi się nie chce.
Jutro będę wiersz pisała,
Może bardziej będę chciała,
Bo napiszę wiersz wesoły,
I zabiorę go do szkoły,

Nasza Pani polonistka
Zapakuje wiersz do listka,
Do konkursu wiersz mój zgłosi
I wygraną nam ogłosi
Może wygram,
Może nie,
Ale fajnie bawię się

Aleksander Grygier, klasa IV
„Mucha Pełczynianka”

Chwaliła się kiedyś mucha, co nad Pełczycami z trzy dni lata i wszystkich swym brzęczeniem denerwowała. Co ona tam bzykała ? Że jak na jej znakomity gust przystało z Pełczyc piękne miasteczko powstało i cały spokój zrujnowało! Lecz nie tylko okolica jest ciekawa: parki, łąki i jeziora tu zachwyca także ludność cała i pan piekarz, pani sprzedawczyni, wszyscy tutaj nadzwyczajnie mili.
I ta mucha tak bzyczała, że by tutaj z chęcią na rok została. Lecz obowiązki ją wzywały i poleciała na inne ploty.


Kinga Sokołowska, klasa IV
,,MOJA KRAINA"
Jest gdzieś taka kraina, która rozciąga się na równinach.
To kraina gdzie wszystko jest zielone, gdzie powietrze jest niczym nieskażone.
Kury tam siedzą sobie na grzędach , krowy w oborze stoją w równych rzędach.
Znajdziesz tam spokój i harmonię oraz pasące się na łące konie.
Wszyscy tam żyją w zgodzie z naturą i nic się tam nie robi z brawurą.

Alan Augustynowicz, klasa V
„Moje miasto”

Pełczyce miasto małe, lecz wesołe,
mamy w nim kościół, przychodnię i szkołę.
W centrum jest rynek, poczta i bank,
w którym większość ludzi konto ma.
Są tutaj mieszkańcy wspaniali i mili,
z różnych stron Polski się tu zjawili.
Nasze miasteczko jest ładnie położone
są tu jeziora, łąki i lasy zielone.
Jestem bezpieczny, gdy się przechadzam,
bo czuwa u nas policyjna władza.
Dziękuje Wam rodzice mili,
żeście się właśnie w Pełczycach osiedlili.


Kacper Kristel
„Moje miejsce”

Pełczyce to moje miasto rodzinne,
Nie zamieniłbym go na żadne inne.
Nie zapomnę nigdy gdzie są moje korzenie,
Nigdzie się nie przeniosę i miasta nie zmienię.

Lubię oglądać nasze krajobrazy,
Pozostanę w Pełczycach bez urazy.
Uwielbiam spacery wąskimi uliczkami.
Dużo miast zwiedziłem z morzem, jeziorami.
Lecz moje miasto wciąż mnie zaskakuje,
Każdego dnia poznawać je próbuje.

Wiktoria Majewska
„Mój mały świat”

Lśni tafla jeziora,
jak lazurowy blask,
nieoszlifowany diament,
jak nieziemski świat.

Krople wody chłodzą,
żółty piasek złocisty,
a tataraki nogi zielone moczą
na brzegach czystych.

Wierzby pochyliły swe włosy
siwe, długie jak dziewczęce kosy.
Kąpią liście w słońcu i wodzie,
o świcie i zachodzie.

Żaby wygrzewając swoje ciała
w słońcu i cienia chłodzie,
w przejrzystej jeziora wodzie
rozpoczynają rechotu koncert.

Kukułka na przemian z dzięciołem,
stukającym mocnym dziobem
zapraszają na zabawę
całą leśną zgraję.

Sroka ubrana modnie,
Kos wygwizduje melodie,
słowik trele śpiewa,
wróbel do tańca zagrzewa.

Muzyka cichnie,
zrywa się lekki wiatr,
w oddali słychać,
miauczenie kota i szczekanie psa.

Zasypiam szczęśliwa ,
że taki piękny jest mój mały świat.


Anna Małecka, klasa IV

Moja rodzina jest zwariowana
Kiedy wstajemy - harmider od rana
A nasza mama taka spokojna
Kolejka do łazienki i co? Wojna!

Nasza mama wciąż uśmiechnięta
Ona o wszystkim zawsze pamięta.
Opanowana z uśmiechem na twarzy
Poranną herbatkę dla nas parzy,
Skrzętnie śniadanko dla nasz szykuje,
Od razu człowiek się lepiej czuje.

A gdy do szkoły już czas
Czule wtuli nas.
Lecz doskonale wiemy,
że gdy ze szkoły przyjdziemy,
Mama na nas z uśmiechem czeka,
Wita się z nami już z daleka.

Na mamę liczyć możemy
Pyszny obiad dostajemy,
Gdy jakiś problem mamy
Do kogo idziemy oczywiście
Do mamy!!!

Bo mama to taka ciepła osoba
Jest czuła ma gorące serce
Kocham ją mocno
Co mogę więcej?

Antoni Sowiński

Lecę ponad chmury,
wszystko widzę z góry.
Ręce rozkładam szeroko,
jestem bardzo wysoko.
Mijam ptaki i motyle,
pokonuję cztery mile.
Lecę aż do słońca,
moja podróż nie ma końca.
Uderzam stopami o Tatry,
do przodu pchają mnie wiatry.
Lecę aż do nieba,
najadłbym się chleba.
Napiłbym się wody,
zjadł kręcone lody.
W brzuchu burczą żaby,
lecieć dłużej nie dam rady!
Wracam już do szkoły,
trochę głody, lecz wesoły.

Jakub Lipiński, klasa IV
„Mój tydzień”

Poniedziałek
W-fem dzień zaczynam
później na przyrodzie się wyginam.
Rela, polak no i matma- lajcik wielki,
a na koniec mam angielski.
Gdy do domu potem wracam
to jest praca, praca, praca

Wtorek
Historia przedmiot nowy
doprowadza mnie do bólu głowy.
Angielski- łatwa sprawa,
lecz przyroda...sprawdzian krótki,
opłakane będą jego skutki.
Matma, polski-krótka mowa,
wszystko da się opanować.
Lecz plastyka, z tą jest gorzej,
tylko jakieś bohomazy tworze...

Środa
lekcji dużo
i do tego wszystkie mi się jakoś dłużą.
Polski łatwy, rela krótka
na technice ręczna znów robótka.
Wychowawcza-niezły kanał
„Ja nie chciałem...!!!”- działa banał.
Muza, dwa w-fy i angielski
bliski jestem już grobowej deski.

Czwartek
Polski, w-f, angielski
odpowiadam niczym chór anielski.
Matma- daję słowo,
trzeba czasem ruszyć głową.
A na koniec informatyka,
klawiatura sama klika.
Bazy danych, pamięci karty
to są jakieś żarty!?
Dwa kliknięcia – w banku sejf otwarty...

Piątek
Rano ciężka głowa,
a tu pierwsza jest przyroda.
Potem matma no i polski,
z Kleksa sprawdzian jest nie wąski.
I jak co dzień jest angielski,
a w mej głowie obrazek sielski.
Wolny weekend, daje słowo…
ależ skąd mam przecież pracę domową.


Foto

Wyświetleń strony: 1387
Kontakt
ul. Kościelna 3
73-260 Pełczyce
tel./fax (095) 768 54 29
e-mail: zs@zspelczyce.pl
http://www.zspelczyce.pl
UNICEF

Zegar
Wielke odliczanie


UM Pełczyce